Ewangelia

Mt 21, 28-32

 

work-in-my-vineyard-son-57-376Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
«Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, Panie”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?».
Mówią Mu: «Ten drugi».
Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».

Nasze spojrzenie

Idę Panie !

 

Dzisiejsza Ewangelia jakże bliska jest życiu każdego człowieka. W przypowieści biblijnej ojciec wzywa synów do pracy w winnicy, jeden z nich od razu deklaruje się „idę Panie” jednak nie wypełnia swojej obietnicy, drugi odpowiada natomiast „nie chce”, ale po pewnym czasie zdaje sobie sprawę z tego, że bez jego pomocy winnica nie będzie tak wspaniała. Postawa pierwszego syna ukazuje nam to jaki jest dzisiejszy świat: przepełniony pozorami, iluzją, powierzchownością, kłamstwem, deklaracjami bez pokrycia-bardzo często spotykamy się z takimi postawami. Myślę, że każdy z nas przynajmniej raz został zawiedziony w sposób podobny do tego ukazanego w Ewangelii.

Czytaj resztę wpisu »

Ewangelia

Mt 20, 1-16a

 

d1546724361Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść:
«Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.
Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy!”.
A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych!”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.
Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

Nasze spojrzenie

W niedzielnej perykopie ewangelicznej mamy przedstawioną przypowieść o robotnikach w winnicy. Jest to kolejna przypowieść, w której Jezus przedstawia nam jak wygląda i jak funkcjonuje Królestwo niebieskie.

Każdy z nas poprzez chrzest jest zaproszony do pracy „w winnicy” – na rzecz Królestwa Bożego.

Czytaj resztę wpisu »

Ewangelia

J 3, 13-17

 

d1389839456Jezus powiedział do Nikodema:
«Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił, Syna Człowieczego.
A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony».

Nasze spojrzenie

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał ”( J 3, 16-17). To jest właśnie miara Bożego miłosierdzia. Oto nasz Ojciec Niebieski składa nam największą ofiarę- Swego Umiłowanego Syna, abyśmy tylko w Niego uwierzyli . To Boże miłosierdzie, którego pełnia objawia się w ofierze krzyża, nie zawsze jest przez nas przyjmowana. „Każdy z nas ma swój krzyż”- zawsze sądziłam, że ten krzyż dostaje się pod koniec życia, a tu okazuje się, że któregoś dnia, tak po prostu, Pan Bóg cichutko kładzie go nam na plecy – „teraz go nieś.” Jezus powiedział: „Jeśli kto chce pójść za mną, niechaj się zaprze samego siebie i bierze krzyż swój na siebie codziennie, i naśladuje mnie” (Łk 9,23). Ludzie czasów Chrystusa mieli jasny obraz tego, co miał na myśli. W tamtych czasach skazaniec brał belkę poprzeczną krzyża i niósł ją na miejsce, gdzie miał zostać ukrzyżowany. To właśnie jest sedno wyrażenia „wziąć krzyż swój na siebie”. To oznacza ukrzyżować samego siebie. Jezus wzywa nas, żebyśmy wzięli nasz krzyż i poszli za Nim na miejsce ukrzyżowania. Tam, gdzie to głupie ludzkie pragnienie, aby żyć niezależnie od Boga, jest uśmiercone. To oznacza ukrzyżowanie siebie.

Czytaj resztę wpisu »

Ewangelia

Mt 18, 15-20

 

KosciołSwJezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź ze sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków opierała się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.
Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
Dalej zaprawdę powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».

Nasze spojrzenie

Niedzielna Ewangelia przedstawia nam wielowątkową naukę Chrystusa. Jeden: o upomnieniu swego brata; dwa: o tym, że decyzję Apostołów mają moc wiążącą zarówno na ziemi, jak również w niebie; trzy: o tym, że gdzie się zbierają ludzie w imię Jezusa, On jest pośród nich.
Na pierwszy rzut oka te elementy nie do końca są dla mnie do siebie pasujące, ale po dłuższej chwili dostrzegam, że wszystko to opisuje Kościół – żywą wspólnotę braci.

Czytaj resztę wpisu »

Ewangelia

Mt 16, 21-27

 

quienJezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie.
A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie».
Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie».
Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?
Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania».

Nasze spojrzenie

Czytając dzisiejszą Ewangelię moją pierwszą refleksją było to, że bardzo często nie dopuszczamy do siebie, że życie może przynieść nam trud, cierpienie, niepowodzenia, które przecież są nieodłącznie wpisane w nasze życie. Wielokrotnie przyjmujemy postawę Piotra i wierzymy, że skoro modlimy się i jesteśmy blisko Boga to nic złego nam się nie przytrafi. Oczekujemy od Niego, że w zamian za modlitwę, uczestnictwo w Eucharystii i bycie „dobrym człowiekiem”, da nam kompleksowy „pakiet ochrony” od wszelkich niepowodzeń.

Czytaj resztę wpisu »

Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę

Posted: 29 Sierpień 2014 in Inne

W tym roku pielgrzymi z 36 Pieszej Pielgrzymki Lublin – Jasna Góra wędrowaliśmy pod hasłem ,,W blasku świętości”, chcieli w ten sposób podziękować za dar kanonizacji św. Jana Pawła II. Była to też dobra okazja do przedstawienia jeszcze kilku wartościowych postaci i ich drogi do świętości. Byli to tacy święci jak św. Jan Bosko, bł. Natalia Tułasiewicz, św. Franciszek Salezy i oczywiście św. Jan Paweł II. To oni towarzyszyli pielgrzymom na trasie, i to oni wspierali gdy przychodziło zwątpienie, podtrzymywali gdy opadali z sił. A co najważniejsze historią swojego życia pokazywali że możliwe jest być świętym już za życia.

                      DSC03572 - Kopia

Czytaj resztę wpisu »

Ewangelia

Mt 16, 13-20

 

jezus piotrGdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?»
A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».
Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»
Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjaszem, Synem Boga żywego».
Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam Ty jesteś Piotr – Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze kró­lestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie zwią­zane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie».
Wtedy przykazał uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

Nasze spojrzenie

Dzisiejsze pytanie skierowane do uczniów w Ewangelii jest pytaniem do każdego z nas. Za kogo Ty uważasz Jezusa Chrystusa, kim jest On w Twoim życiu, jakie miejsce zajmuje? Na jakim fundamencie budujesz swoją wiarę? Dwie niedziele temu w historii o tym jak Piotr chodził po wodzie i nagle zaczął tonąć słyszeliśmy naganę Jezusa: «Czemu zwątpiłeś, małej wiary?» (Mt 14,31), w dzisiejszej Ewangelii nagana przemienia się w pochwałę, Piotr jest pewien tego, że Jezus jest Panem i Zbawicielem i otrzymuje za to nagrodę, zostaje powołany na budowniczego Kościoła Chrystusowego. Czytaj resztę wpisu »

Ewangelia

Mt 15, 21-28

 

Christ and the Canaanite Woman - c.1784Germain-Jean DrouaisJezus podążył w strony Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem.
Na to zbliżyli się do Niego uczniowie i prosili: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami».
Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela».
A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: «Panie, dopomóż mi».
On jednak odparł: «Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom i rzucić psom».
A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołu ich panów».
Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz». Od tej chwili jej córka została uzdrowiona.

Nasze spojrzenie

W dzisiejszym Słowie pochylamy się nad cudem dokonanym dzięki wielkiej wierze kobiety, która mimo tego, że była poganką, uwierzyła, że Jezus może uzdrowić jej córkę.

Czytaj resztę wpisu »

Ewangelia

Mt 14, 22-33

 

jesus-peterGdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał.
Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.
Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się».
Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie».
A on rzekł: «Przyjdź».
Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie».
Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc «Czemu zwątpiłeś, małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył.
Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».

Nasze spojrzenie

Ledwie niedzielę temu słuchaliśmy w Kościele o cudownym rozmnożeniu chleba, którego dokonał Jezus. Dziś najedzony tłum rozszedł się do domów, a Pan pod jego nieobecność dokonuje jeszcze bardziej niezwykłego cudu. To wbrew logice współczesnego świata. Im coś jest większe, wspanialsze, bardziej spektakularne, tym bardziej powinno się to pchać ludziom przed oczy. Niech podziwiają, zazdroszczą, obsypują pochlebstwami; aby tylko pławić się w uwielbieniu tłumu. Czy jest coś piękniejszego? A Jezus modli się w samotności. I przychodzi w ciemności nocy, naruszając wszystkie prawa fizyki, którym wszyscy podlegamy. Nie popisuje się, chce po prostu dostać się do uczniów, których porywisty odepchnął od brzegu i od Niego. Oni zaś widząc Go, są przerażeni.

Czytaj resztę wpisu »

Ewangelia

Mt 14, 13-21

 

lanfranco-g-34Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce tu jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».
Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść».
Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».
On rzekł: «Przynieście mi je tutaj».
Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Nasze spojrzenie

Słowa dzisiejszej Ewangelii, mimo że przecież mi znane, znowu mnie zaskoczyły. Uderzyły mnie mianowicie trzy rzeczy.

Po pierwsze, Bóg przypomniał mi (już nie wiem który raz), że najpierw należy troszczyć się
o Niego, tak jak tu: „Starajcie się naprzód o królestwo Bogai o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.” (Mt 6, 33)Chrystus nakarmił garnące się do Niego tłumy, bo rozumiał przecież, co to głód. Dał chleb tym, którzy chcieli być blisko Niego. A ponieważ On jest Miłością i kocha każdego człowieka nakarmił więc i tych, którzy byli przy Nim z innych pobudek, np. z ciekawości czy dla sensacji.

Czytaj resztę wpisu »