IMG_8759W dniach 9-11.05. 2014 członkowie KSM-u Studenckiego spędzili wspólnie czas w Wymarzonym Domu Młodych (WDM) w Częstoborowicach.

Weekend ten był czasem wspólnej modlitwy, medytacji nad fragmentami Pisma Świętego, uczestnictwa we Mszy Świętej w znajdującym się obok WDM-u Kościele pw. św. App. Piotra i Pawła, czuwania, rozmawiania…

Nie zabrakło również wspólnego przygotowywania posiłków, później sprawdzania jak nam one wyszły, spacerów, grillowania, śmiania :)

Był to wspaniały czas, podczas którego mogliśmy rozwinąć się duchowo, jeszcze lepiej się poznać, odetchnąć od codziennego zabiegania i poczuć jakby były już wakacje… Oj ciężko było wrócić do obowiązków… Ale jeszcze tylko miesiąc!

 

Poniżej krótka fotorelacja:

 

Czytaj resztę wpisu »

0002K7LYVI1JPVC3-C116-F4Spotkanie 22 maja byłą kontynuacją tematu sprzed dwóch tygodni. Dotyczyło wolności, w tym przypadku rozważaliśmy postaci, dla których wartość jaką jest wolność była szczególnie ważna. Rozmawialiśmy o świadkach wolności – kard. Stefanie Wyszyńskim, bł.  Księdzu Jerzym Popiełuszce, św. Janie Pawle II. Na początku została przybliżona sylwetka owych świadków.  Następnie ich nauczanie i to jak sami pojmowali wolność i, jak realizowali ją w swoim życiu. Na końcu spotkania rozważaliśmy w grupach fragmenty kazania bł. Księdza Jerzego Popiełuszki oraz refleksje nad życiem Jana Pawła II w kontekście wolności.  Głównym wnioskiem wyciągniętym ze spotkania było to, iż człowiek pomimo zewnętrznych ucisków i trudności, może pozostać wolny poprzez świadomy wybór swoich wartości i celów.  Wolność w perspektywie chrześcijańskiej nie jest samowolą, ale życiem zgodnym ze swoim sumieniem, sumieniem którego fundamentem jest głos Boży.

Są więzienia niewidzialne, jest ich bardzo wiele. Są więzienia, w których ludzie rodzą się, rosną i umierają. Są więzienia systemów i ustrojów. Te więzienia nie tylko niszczą ciała, ale sięgają dalej, sięgają duszy, sięgają głęboko prawdziwej wolności.

                                                                              Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko, 27 lutego 1983 r.

 

W dużej mierze sami jesteśmy winni naszemu zniewoleniu, gdy ze strachu albo dla wygodnictwa akceptujemy zło, a nawet głosujemy na mechanizm jego działania. Jeśli z wygodnictwa czy lęku poprzemy mechanizm działania zła, nie mamy wtedy prawa tego zła piętnować, bo my sami stajemy się jego twórcami i pomagamy je zalegalizować.

                                                                                Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko, 27 maja 1984r.

 

Największym zniewoleniem człowieka jest grzech – życie bez łaski uświęcającej.

                                                                                Kard. Stefan Wyszyński, 05 października 1954r.

 

Jan Paweł II zacytował słowa Chrystusa „poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”.

Następnie dodał: „W słowach tych zawiera się podstawowe wymaganie i przestroga zarazem. Jest to wymaganie rzetelnego stosunku do prawdy jako warunek prawdziwej wolności. Jest to równocześnie przestroga przed jakąkolwiek pozorną wolnością, przed wolnością rozumianą powierzchownie, jednostronnie, bez wniknięcia w całą prawdę o człowieku i o świecie”. 

                                                                                  Jan Paweł II, Redemptor hominis 1979r. 

ks_popieluszko

481254_riarch_Kirill_Pascha_2011_2_34Spotkanie z 29 maja 2014r było na temat stosunku kościoła katolickiego do ekumenizmu. Na początku spotkania omówiliśmy w sposób ogólny historię podziału kościoła i jego przyczyny. Następnie zaprezentowaliśmy najważniejsze informacje o religii prawosławnej to jest: pojęcie prawosławie, liturgia, najważniejsi święci , najważniejsze święta, symbolika krzyża prawosławnego. Kolejnym punktem spotkania była analiza 10 zasad ekumenizmu i pojęcia ekumenizm, a potem rozważaliśmy fragmenty  Dyrektorium w sprawie realizacji zasad i norm dotyczących ekumenizmu przygotowane przez Papieską Radę ds. Jedności Chrześcijan potwierdzone przez papież Jana Pawła II. Końcowym wnioskiem niech będą słowa papieża Jana Pawła II :

Ponowne nawiązanie braterskich relacji ze starożytnymi Kościołami Wschodu, świadczących o wierze chrześcijańskiej , często we wrogim środowisku i w tragicznych okolicznościach, jest konkretnym znakiem tego, że Chrystus jednoczy nas mimo barier historycznych, politycznych, społecznych i kulturowych.

Jan Paweł II encyklika Ut unum sint o działalności ekumenicznej.

„ Podziałów w kościele nie można uważać za zjawisko w jakiś sposób naturalne, nieuniknione dla wszelkiej formy życia społecznego. Podziały ranią ciało Chrystusa i ranią nasze świadectwo wobec świata”

Papież Franciszek

Ewangelia

J 14, 15-21

1552486966Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze, Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.
Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was.
Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».

Nasze spojrzenie

Nie widzę Cię, a jednak czuję Twoją obecność. Nie słyszę, a przecież tak często rozmawiamy. Nie mogę wtulić się w Twoje ramiona i schować przed całym tym złem, a tak naprawdę nie jestem w stanie policzyć ile razy otarłeś łzy z moich policzków. No właśnie….. bo Ty cały czas jesteś i nigdy nie odszedłeś, nie zostawiłeś mnie! Powiedziałeś : „Nie pozostawię was sierotami” i dałeś nam Pocieszyciela, Twojego Ducha, który mieszkając w nas doprowadzi nas do życia z Tobą.
Czytaj resztę wpisu »

via-lucisNa spotkaniu 15.05.2014r. mieliśmy okazję uczestniczyć w Drodze Światła.

Droga Światła (Via Lucis) to nabożeństwo wielkanocne, wzorowane na Drodze Krzyżowej (Via Crucis). Polega ono na przeżywaniu spotkań Chrystusa Zmartwychwstałego z uczniami.

W dobrym przeżyciu tego nabożeństwa pomagały nam adoracja Najświętszego Sakramentu, odpalanie świeczek od Paschału oraz rozważania ks. bp. Grzegorza Rysia (które możemy znaleźć http://vialucis.capucini.bg/).

 

 

Więcej o Drodze Światła (za stroną adoremus.pl):

Czytaj resztę wpisu »

Ewangelia

J 14, 1-12

zmartwychwstanieJezus powiedział do swoich uczniów:
«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».
Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?»
Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».
Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».
Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».

Nasze spojrzenie

Uderzające są już pierwsze słowa z dzisiejszej Ewangelii: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie!” (J 14, 1).

Moje serce jest pełne lęku. Niepewne, podatne na uczucia i emocje, bywa zagubione, obolałe, zmęczone, wątpiące, usilnie trzymające się tego, do czego się przyzwyczaiło, niepewne.

Czytaj resztę wpisu »

08.05.2014 – Wolność

Posted: 13 Maj 2014 in Nasze spotkania
Tagi:

sdm-300x229Tematem spotkania 8 maja była wolność (pakiet przygotowujący do Światowych Dni Młodzieży 2016 w Krakowie; kdm.org.pl). Wolności nie można odebrać człowiekowi, można ją najwyżej ograniczyć. Najczęściej człowiek sam ogranicza sobie swoją wolność przez decyzje, które podejmuje. Wplątuje się w nałogi, uzależnia się, podejmuje zobowiązania, wikła się w grzech. Pozornie może wydawać się, że Pan Bóg niewoli człowieka, każąc mu przestrzegać nakazów i zakazów. Jednak człowiek ma wolną wolę – sam podejmuje decyzje. Pan Bóg do niczego nie zmusza. Daje przykazania, których przestrzeganie czyni człowieka wolnym. Jednak decyzja zależy od wyboru człowieka.

„Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę”.
(1 Kor 6, 12)

 

Ewangelia

J 10, 1-10

244733444Jezus powiedział:
«Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych».
Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił.
Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich, owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości».

Nasze spojrzenie

Jezus w dzisiejszej Ewangelii naucza, że jest bramą owiec: "Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę". Kto nie przechodzi przez bramę jaką jest Chrystus jest kimś kto niszczy, dzieli: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Fragment ten może służyć  do refleksji  nad tym przez jaką bramę ja przechodzę każdego dnia.

Czytaj resztę wpisu »

Ewangelia

Łk 24, 13-35

Emmaus-Road-Jesus-with-Disciples-RembrandtOto dwaj uczniowie Jezusa tego samego dnia, w pierwszy dzień tygodnia, byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy, Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali.
On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało».
Zapytał ich: «Cóż takiego?»
Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem z Nazaretu, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że właśnie On miał wyzwolić Izraela. Teraz zaś po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Co więcej, niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: Były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje, Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli».
Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swojej chwały?» I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.
Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»
W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

Nasze spojrzenie

Ewangelista Łukasz w dzisiejszej perykopie pokazuje nam, że choć czasem tego nie zauważamy, Bóg cały czas jest obecny na naszej drodze życia. „Lecz oczy ich były niejako na uwięzi”. Może tak jak uczniowie Jezusa jesteśmy tak pochłonięci czymś innym, że nie dostrzegamy, jak On powoli przybliża się do nas? A może oczekujemy od Pana Boga wielkich znaków Jego obecności? Tymczasem On daje się nam poznawać powoli, subtelnie. Czasem działa zupełnie inaczej, niż się tego spodziewamy. Przemienia nasze zwątpienie w radość. A dzieje się to przy stole Słowa i Eucharystii. Powinniśmy dzielić się tym radosnym doświadczeniem zmartwychwstałego Chrystusa z innymi, tak, jak zrobili to Jego uczniowie.

 

Ewangelia

J 20, 19-31

287-1Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia. Tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana.
A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».
Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!»
Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę».
A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym».
Tomasz Mu odpowiedział: «Pan mój i Bóg mój!»
Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś, bo Mnie ujrzałeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».
I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.

Nasze spojrzenie

„ (…) i nie bądź niedowiarkiem lecz wierzącym.” . W taki sposób zwraca się Zmartwychwstały Jezus do apostoła Tomasza. Te słowa z dzisiejszej Ewangelii mogą być  bodźcem do naszych sumień.  Być wierzącym. Cóż to za postawa? Nawet nie tyle postawa co akt. Akt, którego konsekwencją jest odpowiednia postawa Tomasz potrzebował namacalnych znaków.

Czytaj resztę wpisu »