09.06.2016 r. – Będziesz miłował bliźniego swego

„Będziesz miłował bliźniego swego” to temat spotkania z 9 czerwca 2016 roku. W pewien sposób nawiązywał on do kwestii, które poruszaliśmy na wcześniejszym spotkaniu.
W ostatni czwartek staraliśmy się zgłębić prawdy o tym kogo, jak i dlaczego mamy miłować oraz co to w ogóle znaczy kochać kogoś i w jaki sposób tą miłość wyrażać.

Poniżej znajdują się zdjęcia ze scenek, które miały przedstawić, na podstawie fragmentu Księgi Rodzaju, to jak wyglądały relacje wśród osób w ogrodzie Eden.

20160609_200315 20160609_200352 DSC_0649 DSC_0667

 

Natomiast na podstawie tego filmu staraliśmy się napisać list, który pomoże odbudować więź między małżonkami.

02.06.2016 r. – Nie bądź letni!

Rok akademicki 2015/2016 zaczynaliśmy tematem o rodzinie i trwającym wtedy synodem, więc pod koniec roku wróciliśmy do tego tematu. Tym razem jednak w trochę innej formie. Zastanawialiśmy się mianowicie nad kwestiami, które nieraz wydają się „oklepane”, ale
w gruncie rzeczy ma z nimi styczność  każdy z nas – czy to w rodzinie, czy wśród znajomych.

Mieszkanie ze sobą przed ślubem, antykoncepcja, in vitro, aborcja. Pracując w małych grupach zastanawialiśmy się nad odpowiedziami, jakich moglibyśmy udzielić osobom (młodszy brat, kuzynka, znajomi, koleżanka ze studiów, i in.), które zwracają się do nas z konkretnymi problemami. Następnie w grupach ekspertów, tj. teologów, psychologów i lekarzy szukaliśmy argumentów za wartościami, które wyznajemy. (Nawiasem mówiąc wywiązała się całkiem ciekawa dyskusja😉 ).

Wszystko po to, żeby jako odpowiedzialny i świadomy chrześcijanin mieć wiedzę i umieć bronić swoich przekonań. A przede wszystkim nie być „letnim” i chodzącym na ustępstwa!

rodzina

*zdjęcie: http://ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x95527/rodzina-w-polsce/

PS Warto przypomnieć, że owocem synodu o rodzinie jest adhortacja apostolska AMORIS LAETITIA (Radość miłości), którą można przeczytać np. tu: http://papiez.wiara.pl/doc/3076351.AMORIS-LAETITIA

10 Niedziela zwykła – Wskrzeszenie młodzieńca z Nain

Ewangelia

Łk 7, 11-17 Wskrzeszenie młodzieńca z Nain

miraclenaimsmJezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego, jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta.
Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: «Nie płacz». Potem przystąpił, dotknął się mar, a ci, którzy je nieśli, stanęli, i rzekł: «Młodzieńcze, tobie mówię, wstań». Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce.
A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: «Wielki prorok powstał wśród nas i Bóg łaskawie nawiedził lud swój». I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.

Nasze spojrzenie

 

Postawa Jezusa z Ewangelii przygotowanej na dziesiątą niedziele zwykłą pokazuje, jak bardzo interesuje się On człowiekiem.

Chrystus po pierwsze zauważył wdowę. Jej sytuacja wywołała to, że „Pan użalił się nad nią”. Dla tej kobiety była to ogromna strata, nie dość, że już była w trudnej sytuacji jako wdowa, to jeszcze umiera jej jedyny syn. Dlatego początkowa reakcja Chrystusa była czymś normalnym. Niezwykłe było to co Jezus zrobił dalej. Nie pozostaje On w pozycji biernego obserwatora, który może i współczuje poszkodowanym w danej sytuacji, ale jednak przeżywa to tylko w sobie, nie zwracając uwagi na to co mógłby zrobić, aby pomóc poranionym. Jezus zwraca się do wdowy „Nie płacz”, wydaje się to absurdalne w sytuacji, gdy umiera jej najbliższa osoba. Ale Chrystus wraz z tymi słowami oddala przyczynę płaczu tej kobiety.  Wskrzesza młodzieńca i oddaje go w ręce jego matki. Spójrzmy, że Bóg w analogiczny sposób działa wobec nas, jak działał wobec wdowy z Nain. Często tego nie dostrzegamy.

Przedstawienie „Dwie Dorotki”

W ramach obchodów Dnia Dziecka, 18 maja oraz 1 czerwca członkowie naszego oddziału wystawili  dla dzieci z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie bajkę pt. „Dwie Dorotki”. Opowiada ona historię dwóch dziewczynek,  z których jedna jest dobra a druga zła, natomiast jej akcja rozgrywa się w magicznym i zaczarowanym świecie.

 Nasze przedstawienie cieszyło się dużym zainteresowaniem zarówno małych pacjentów jak i personelu szpitala. Dzieci były bardzo zaabsorbowane naszym spektaklem a personel wyraził uszanowanie dla naszego talentu aktorskiego. Natomiast po przedstawieniu był czas na zrobienie sobie pamiątkowego zdjęcia z naszymi aktorami oraz robienie zwierzątek z balonów.

Było to pierwsze tego rodzaju przedsięwzięcie naszego oddziału, do którego przygotowywaliśmy się przez kilka tygodni. Ujawniło ono w nas niewątpliwie talenty gry aktorskiej, które  być może w przyszłości zdecydujemy się rozwijać🙂

A tutaj można obejrzeć zdjęcia z naszego przedstawienia.

27.05.2016 r. – Poznajemy Lubelszczyznę…

chełm

27 maja wybraliśmy się na wycieczkę do Chełma. Był to wjazd z cyklu: „podróże w ujęciu mikro”😉 , a oprowadzał nas po swoim mieście rodowity Chełmianian – Łukasz. Tym razem zwiedzaliśmy skarby Lubelszczyzny szlakiem zabytków Chełma oraz Ducha Bielucha, który towarzyszył nam podczas wycieczki😀. Szczególnymi elementami na trasie były podziemia kredowe oraz zespół pokatedralny przy bazylice Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Tam również była możliwość przejścia przez Bramę Miłosierdzia. Elementy pielgrzymkowe i turystyczne były przeplataliśmy wspólnymi rozmowami, posiłkami i spacerami w radosnej i słonecznej atmosferze.

9 Niedziela zwykła – Uzdrowienie sługi setnika

Ewangelia

Łk 7, 1-10 Uzdrowienie sługi setnika

Christ-Centurion.600px.jpgGdy Jezus dokończył swoich mów do ludu, który się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę.
Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: «Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył, mówili, kocha bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę».
Jezus przeto wybrał się z nimi. A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: «Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: “Idź” – a idzie; drugiemu: “Chodź” – a przychodzi; a mojemu słudze: “Zrób to” – a robi».
Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: «Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu». A gdy wysłani wrócili do domu, zastali sługę zdrowego.

Nasze spojrzenie

Na początku spójrzmy na postawę setnika. Na pierwszy plan wysuwają się w niej pokora oraz wielka wiara.
Setnik był wysokim rangą dowódcą wojskowym, mającym pod sobą oddział składający się ze stu żołnierzy. Jak on sam mówi, gdy on wypowiada rozkaz to jego podwładni są mu bezwzględnie posłuszni. Mimo tak wysokiej pozycji czuje się on niegodny tego, by Pan Jezus wszedł do wnętrza jego domu i uleczył jego sługę. Jest on bowiem świadomy, że w oczach tubylców, a być może także w oczach Mistrza, jest on tylko poganinem, a nie pobożnym Izraelitą, skrupulatnie przestrzegającym prawa. Widać więc tu wielką pokorę.
Jeśli chodzi zaś o wiarę setnika, to jest ona tak wielka, że jest nawet tożsama z pewnością, że Pan Jezus, jeśli tylko zechce, może uleczyć jego sługę. Sam Mistrz przecież mówi: „Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu”.

Przez to wydarzenie, możemy także dowiedzieć się czegoś także o postawie Pana Boga. Nie ma on względu na osoby, na pozycję, czy sztuczne przepisy prawa religijnego. Jeśli ktoś prosi Go ze szczerego i otwartego serca to Pan wysłuchuje takich modlitw.

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej

Ewangelia

J 16,12-15

   Jezus powiedział swoim uczniom: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

Nasze spojrzenie

   image280.jpg   Każdego dnia Jezus ma nam „wiele do powiedzenia” , a ponieważ to On zna nas najlepiej, doskonale wie kiedy jesteśmy gotowi na nowe odkrycia, które przyczynią się do naszego dalszego wzrastania.
Poznać całą prawdę możemy tylko poprzez uważne słuchanie Ducha Świętego, który jest jak „głuchy telefon” z nieba, szepcząc nam do ucha wszystko to, co usłyszy od Jezusa.
Zamiast martwić się samemu o codzienność, jak zaliczyć sesję, co wydarzy się podczas wakacji, jak będzie wyglądał kolejny rok akademicki… W obliczu życiowych decyzji, wezwij pomocy Ducha Świętego, który został posłany by ukazywać te rzeczy przyszłe i udzielać mądrych rad.